W poszukiwaniu inspiracji na Design Day w Dekorianie

W poszukiwaniu inspiracji na Design Day w Dekorianie

Czerpanie inspiracji to rzecz niezwykle ważna, zwłaszcza w branży kreatywnej. Jej źródeł można doszukiwać się naprawdę wszędzie. Kluczem jest nie tylko umiejętność przyglądania się swojemu otoczeniu, ale również dostrzegania tego, co ważne i przydatne. Dzięki temu w najodpowiedniejszym momencie wystarczy sięgnąć po to pamięcią i wyciągnąć jak Asa z rękawa!
Tak, tak. Mam świadomość, że łatwiej powiedzieć niż zrobić, zwłaszcza, że pamięć lubi płatać figle… ale od czego są współczesne udogodnienia tj. telefony z aparatem fotograficznym czy notatnikiem? Przecież nie rozstajesz się z nim ani na moment, a skoro zawsze jest pod ręką, może przyda się na coś więcej niż podręczna przeglądarka internetowa, maszyna do selfie i rozmów z bliskimi? 😉

Moim zdaniem jednym z najlepszych źródeł inspiracji w zawodzie projektanta wnętrz są wszelkiego rodzaju spotkania dla designerów. Mowa zarówno o dużych imprezach typu targi krajowe i zagraniczne, eventy tylko dla “wybranych” organizowane przez większych producentów, jak również nieco mniejsze wydarzenia, warsztaty (często bezpłatne) czy spotkania z ciekawymi osobami, które mają pewne doświadczenie wraz z wiedzą i chętnie się tym wszystkim dzielą. Nie wspomnę już o wystawach szeroko rozumianej pracy twórczej, które naprawdę są, tylko nie zawsze wieść o nich do każdego dotrze. Pod koniec 2017 roku miałam okazję już po raz drugi uczestniczyć w spotkaniu dedykowanym projektantom wnętrz w Salonie Dekorian Poznaniu, a zgodnie z zapowiedzią na moim fanpage’u przyszedł czas na krótką fotorelację!

 

Stąpaj pewnie, baw się i tańcz (nawet w szpilkach)!

Wszystko zaczęło się o godzinie 9 i w krótkim czasie przybyło całkiem sporo gości. W Dekorianie można było spotkać kilkunastu przedstawicieli topowych marek z branży wykończenia podłóg, tapet oraz oświetlenia. Panowała bardzo przyjazna atmosfera, a dzięki temu, że powierzchnia Salonu nie jest ogromna, można było czuć się swobodnie i mniej formalnie. Taki klimat lubię najbardziej. 😉 Na samym wejściu przywitała mnie Agnieszka Fleischer – artystyczny fotograf zdjęć. Zaraz potem zobaczyłam stoisko Designflooring, gdzie co nieco dowiedziałam się o podłogach z kompozytu winylowego.

 

 

Szczerze? Muszę przyznać, że bardzo przypadło mi do gustu to rozwiązanie. Śmiało mogę stwierdzić, że jest to poważny konkurent popularnych laminowanych paneli podłogowych. Produkty Designflooring są przede wszystkim znacznie bardziej wytrzymałe i odporne na uszkodzenia mechaniczne, a nawet zmiany temperatur i wilgoć. Jak dla mnie to wystarczające argumenty, by następnym razem zdecydować na takie wykończenie podłogi. Zwłaszcza, że ostatnio na ciemne panele spadł mi wazon z półki (!) i niestety zrobiła się ogromna dziura… A co najciekawsze, nie było to gdzieś z boku, tylko w najbardziej widocznym miejscu w salonie. Udało mi się z tego cudem wybrnąć (kupiłam wosk do naprawy paneli), ale przerażenie w moich oczach było niemałe, podobnie z resztą jak sam ubytek w laminacie. Jeśli masz dzieci w domu (albo chociaż jedno duże “dziecko” 😂), to na pewno takich sytuacji jest co nie miara! W przypadku kompozytu winylowego nie powinno być takich problemów. Nawet, jeśli są to przestrzenie publiczne użytkowane bardzo intensywnie (sala fitness, ciąg komunikacyjny w galerii handlowej itp.), podłoga będzie sprawdzać się na medal. Dużym plusem jest też wspomniana wcześniej odporność na wilgoć i temperaturę – panele winylowe można stosować nawet w łazience lub kuchni. Co więcej, gdy chodzisz po nich bosą stopą, będzie ci cieplej niż gdybyś chodziła po laminacie, a biegając w szpilkach w pośpiechu tuż przed wyjściem na imprezę, sąsiedzi nie będą mieli ci tego za złe. Jakim cudem? Podłogi Designflooring są słyszalnie cichsze niż laminowane płyty pilśniowe.

 

 

Odnośnie tych podłóg nie omieszkam jeszcze wspomnieć, że kompozyt winylowy to niemal doskonała imitacja nie tylko drewna naturalnego, ale również kamienia. Zając już ww. zalety, nie trudno wywnioskować, że bez żadnych przeszkód mogą zastąpić również płytki podłogowe. Szczególnie, że wyeliminowany jest charakterystyczny dla kamienia naturalnego i płytek ceramicznych chłód. Świetnym pomysłem są również gotowe elementy dekoracyjne, z których można ułożyć ozdobne paski, listwy lub fugi. To właśnie ten etap, gdzie możesz wykazać się kreatywnością i stworzyć coś nietuzinkowego. 🙂

 

 

Ściany (nie tylko) dla wybranych

Na podłodze świat się nie kończy, więc czas unieść głowę nieco wyżej i spojrzeć na ściany. Podczas Dekorian Design Day było również inne stoisko, przy którym spędziłam sporo czasu – stoisko z tapetami. Pewnie się zastanawiasz, co mogło mnie tam aż tak zaciekawić? Oferta hurtowni “Pama” jest wyjątkowo bogata, ale nie spotkasz tam sztampowych wzorów wątpliwej jakości. Każda kolekcja jest projektowana z niezwykłą starannością przez artystów i designerów, co od razu da się zauważyć. Wiele produktów przyjeżdża prosto ze Stanów Zjednoczonych, Włoch czy Francji, a w Polsce można je dostać wyłącznie za pośrednictwem hurtowni “Pama”.

 

 

Są to tapety w dużej mierze odporne na działanie promieni UV, co gwarantuje trwałość koloru przez długie lata. Ponadto znajdą się okazy przygotowane na starcie z wodą lub zabrudzeniami. Pomijając już stronę praktyczną, dla mnie największą rolę grają naprawdę przepiękne motywy, przecudne kolory, a do tego miła w dotyku powierzchnia tapet. Super sprawa!

 

 

Oprócz tapet z Pamy, w Salonie Dekorian w Poznaniu można znaleźć jeszcze dzieła innych tapetotwórców m.in. MINDTHEGAP, Glamora i wiele innych. Naprawdę wszystkie są niebywałe i zachwycające!

 

 

Dodam jeszcze, że…

Szerzej wspomniałam o tapetach i podłogach, ponieważ to właśnie to stoiska na grudniowym Design Day w Dekorianie zrobiły na mnie największe wrażenie. Rzecz jasna, nie są to jedyni przedstawiciele marek, których tam spotkałam. Miałam okazję zamienić kilka słów również na stoiskach oświetlenia Cleoni, BPM Lighting i Marset. Ciekawa była też ekspozycja Baranska Design – pracowni projektującej różne różności z artystycznego szkła.

 


 

Spotkanie w Salonie Dekorian w Poznaniu było wspaniałą okazją do bliższego zapoznania się z ofertą wielu naprawdę świetnych producentów. Doskonałe produkty, niezastąpione materiały i znakomite motywy. Tylko tak można podsumować to wydarzenie. Patrzenie na piękno zawsze sprawia mi ogromną przyjemnością, a jednocześnie idealnie nadaje się jako kopalnia inspiracji. Zwłaszcza, gdy wszystko uda się uchwycić na dłużej!

 

Pozdrawiam ciepło!

Podobał Ci się artykuł? Podziel się!



Inline
Inline